Od Seny
Siedziałam długo w jaskini i nagle usłyszałam że ktoś przyszedł. Wyszłam z jamy. Zobaczyłam młodego wilka. Podeszłam do niego i zapytałam:
- Cześć, jak masz na imię?
- Assassin.
- Skąd przybywasz?
- Z Włoch.
- Coś chyba nie chcesz ze mną rozmawiać.
- Teraz to zauważyłaś?
- Noooo, tak. A chcerz być w mojej watasze? Proszę zgóć się, proszę zgóć się.
- Ok.
-Łiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
( Assassin? )
- Cześć, jak masz na imię?
- Assassin.
- Skąd przybywasz?
- Z Włoch.
- Coś chyba nie chcesz ze mną rozmawiać.
- Teraz to zauważyłaś?
- Noooo, tak. A chcerz być w mojej watasze? Proszę zgóć się, proszę zgóć się.
- Ok.
-Łiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
( Assassin? )
Od Assassin' a do Seny
- Super. - powiedziałem
- Poprowadzić cię po terenach? - zapytała
- Może być.
Nałożyłem kaptur i poszedłem za waderą.
- Gdzie najpierw? - zapytałem
( Sena? )
- Super. - powiedziałem
- Poprowadzić cię po terenach? - zapytała
- Może być.
Nałożyłem kaptur i poszedłem za waderą.
- Gdzie najpierw? - zapytałem
( Sena? )
- Poprowadzić cię po terenach? - zapytała
- Może być.
Nałożyłem kaptur i poszedłem za waderą.
- Gdzie najpierw? - zapytałem
( Sena? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz